Szkody w uprawach wyrządzone przez dzikie zwierzęta (tzw. szkoda łowiecka), to zmora wielu rolników i plantatorów. Choć z roku na rok świadomość prawna rośnie, to jednak nadal nie każdy wie, że może dochodzić odszkodowania za zniszczone plony lub uprawy.
Za szkody wyrządzone przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny odpowiada dzierżawca albo zarządca obwodu łowieckiego. W praktyce co do zasady będzie to właściwe miejscowo koło łowieckie.
Ustawa Prawo łowieckie wprowadza szczegółową procedurę postępowania w tego typu sprawach. Uzupełnia ją dodatkowo Rozporządzenie Ministra Środowiska w sprawie szczegółowych warunków szacowania szkód w uprawach i płodach rolnych z dnia 16 kwietnia 2019 r.
Szkoda łowiecka musi zostać zgłoszona szybko
W przypadku odnotowania oznak żerowania dzikich zwierząt, które wyrządziły szkody w uprawie, konieczne jest niezwłoczne zawiadomienie właściwego koła łowieckiego dzierżawiącego lub zarządzającego danym okręgiem łowieckim.
Rozporządzenie zakreśla bardzo krótki termin, zaledwie 3-dniowy od zaobserwowania powstania szkód. Dlatego nie wolno zwlekać, tylko należy jak najszybciej złożyć wniosek o szacowanie szkód łowieckich. Można tego dokonać w postaci papierowej albo elektronicznej.
Oględziny lub szacowanie szkody
Następnie procedura przewiduje przeprowadzenie oględzin lub szacowania ostatecznego doznanej szkody łowieckiej. Muszą się one odbyć nie później, niż w ciągu 7 dni od powstania szkody. O terminie oględzin lub szacowania zawiadamia się poszkodowanego. Co ważne, jego nieobecność nie wstrzymuje prowadzania czynności. Na miejscu, gdzie powstała szkoda łowiecka pojawi się przedstawiciel koła łowieckiego. Najczęściej w praktyce będzie mu towarzyszył biegły rzeczoznawca, który przeprowadzi określone czynności.
Podczas oględzin ustala się:
- gatunek zwierzyny, która wyrządziła szkodę;
- rodzaj, stan i jakość uprawy;
- obszar całej uprawy;
- szacunkowy obszar uprawy, która została uszkodzona;
- szacunkowy procent zniszczenia uprawy na uszkodzonym obszarze.
Odwołanie
Nierzadko zdarza się, że efekt oględzin lub szacowania nie będzie zadowalający dla rolnika. Ustawodawca przewidział w takiej sytuacji ścieżkę odwoławczą. W ciągu 7 dni od podpisania (!) protokołu oględzin lub szacowania ostatecznego można odwołać się do nadleśniczego nadleśnictwa właściwego ze względu na miejsce powstania szkody. W takiej sytuacji przeprowadza się dodatkowe oględziny lub szacowanie. Przepisy umożliwiają uczestnictwo w tych czynnościach przedstawicielowi właściwej miejscowo izby rolniczej, o co warto wnioskować w odwołaniu.
Szkoda łowiecka w sądzie
Decyzja nadleśniczego może nadal być niesatysfakcjonująca, bo nie przyzna on odszkodowania, lub przyzna je zbyt niskie. W takiej sytuacji przysługuje powództwo do sądu właściwego ze względu na miejsce powstania szkody. Wniesienie go musi nastąpić w terminie trzech miesięcy od doręczenia decyzji nadleśniczego.
